Wisława Szymborska nie żyje. Nie wszyscy się smucą
Wisława Szymborska nie żyje. Tak wiadomość obiegła polskie i światowe media w środę wieczorem. Odeszła od nas wielka osobowość. Jej stratę trudno będzie powetować.
Wisława Szymborska miała 89 lat. Dla większości najbardziej kojarzy się ze zdobytą przez nią w 1996 roku literacką nagrodą Nobla. Ale są i tacy, którzy twórczości Szymborskiej nie potrafią docenić. Wszystko przez okres jej życia, w którym sympatyzowała z władzami Polski Ludowej.
Bo trzeba wiedzieć, że do 1966 Wisława Szymborska była członkiem PZPR. Wyrażała poparcie dla stalinowskich władz PRL po skazaniu w sfingowanym procesie pokazowym duchownych katolickich krakowskiej kurii, aresztowanych pod sfabrykowanymi zarzutami (za wikipedią).
Jednak w 1957 Szymborska nawiÄ…zaÅ‚a kontakty z paryskÄ… “KulturÄ…” i Jerzym Giedroyciem. W 1975 podpisaÅ‚a protestacyjny list 59, w którym czoÅ‚owi polscy intelektualiÅ›ci, protestowali przeciwko zmianom w konstytucji, wprowadzajÄ…cym zapis o kierowniczej roli PZPR i wiecznym sojuszu z ZSRR.
Ja, za moment fascynacji PRL-em, poetki nie ganię. Wszak była to nowa Polska, inna od tej, która była przed 1939. Czy gorsza? Ciężko ocenić. Wszak w podczas przewrotu majowego zginęło kilka razy więcej ludzi niż podczas stanu wojennego, a PRL-owskie więzienia to pikuś przy Berezie Kartuskiej.
Mimo wszystko, dla niektórych, tych najbardziej opozycyjnym (hehe), Szymborska na zawsze była zdrajczynią. A jeżeli ten argument nie wystarczał, dokładali jeszcze Żydówkę (jej matka na panieńskie miała Rottermund). Na przykład moja polonistka z liceum w ten sposób tłumaczyła zdobycie przez poetkę Nobla: Pomogło jej na pewno pochodzenie. Ale trudno, ona najgłośniej śpiewała w kościelnym chórze, a tam takie opinie raczej nie były rzadkością.
Szkoda, że czÄ™sto ci sami ludzie mawiali: Spieszmy siÄ™ kochać ludzi, tak szybko odchodzÄ……
O śmierci poetki przeczytasz więcej w artykule:


2 lutego 2012 (czwartek), godz. 7:19
Smutek inteligentnej części społeczeństwa, ulga
skamielinie. Żegnaj przyjaciółko!